W dniach 28-29 grudnia 2025 roku w Grodzisku Mazowieckim odbyły się Mistrzostwa Świata WKB. Była to największa impreza w historii organizacji WKB, gromadząca rekordową liczbę zawodników i reprezentacji z całego świata.
Do tegorocznej edycji zgłosiło się:
- 1414 zawodników,
- z 36 krajów,
- 21 federacji karate kontaktowego,
- oraz 202 kluby i reprezentacje narodowe.
W Grodzisku pojawili się zawodnicy m.in. z Armenii, Belgii, Bułgarii, Chile, Czech, Danii, Estonii, Francji, Gruzji, Niemiec, Grecji, Guernsey, Węgier, Iraku, Izraela, Włoch, Japonii, Kazachstanu, Kirgistanu, Łotwy, Litwy, Mauritiusa, Holandii, Polski, Reunion, Rumunii, Hiszpanii, Szwecji, Szwajcarii, Tadżykistanu, Turcji, Turkmenistanu, Ukrainy, Wielkiej Brytanii, USA i Uzbekistanu.
Tak szeroka obecność pokazuje dynamiczny rozwój karate kontaktowego i rosnącą rangę turnieju na światowej mapie sportów walki.
Reprezentanci naszego klubu
W Mistrzostwach Świata 2025 nasz klub reprezentowało czterech zawodników, którzy od dłuższego czasu utrzymują się w ścisłej czołówce swoich kategorii wiekowych:
- Szymon Dyrek – kategoria 16–17 lat, -60 kg
- Artur Kędroń – kategoria 12–13 lat, -50 kg
- Antoni Kędroń – kategoria 12–13 lat, -40 kg
- Tymoteusz Halota – kategoria 12–13 lat, -55 kg
Naszymi zawodnikami opiekowali się i przygotowywali ich do startów: Sensei Zbigniew Gągola oraz Sempai Andrzej Kędroń.



Zawody od pierwszych godzin stały na bardzo wysokim poziomie sportowym. Ogromna liczba zawodników, dynamiczne tempo rozgrywania walk oraz duża presja turniejowa tworzyły intensywną i wymagającą atmosferę dla wszystkich reprezentacji. Nasi zawodnicy walczyli ambitnie i konsekwentnie. Mimo braku medalu pokazali, że jesteśmy na właściwej drodze szkoleniowej. Wielu z ich przeciwników okazało się później zwycięzcami lub medalistami swoich kategorii, co dodatkowo podkreśla wartość ich występów.
Największy sukces – 5. miejsce Tymoteusza Haloty
Najlepszy wynik osiągnął Tymoteusz Halota, który w kategorii 12–13 lat do 55 kg (21 zawodników) zajął 5. miejsce na świecie.
- Repasaż – zwycięstwo z reprezentantem Rumunii – Tymek rozpoczął turniej od bardzo mocnej walki, w której pewnie pokonał Laurentiu Beatu.
- Kolejna runda – dominacja w walce z Ivanoiem Kerneshelem – bez cienia wątpliwości, pełna kontrola i wejście do ćwierćfinału.
- Ćwierćfinał – walka z Vladyslavem Ishczenko – starcie bardzo wyrównane, po którym pozostał niedosyt. Ukrainiec okazał się później mistrzem świata w tej kategorii, co tylko podkreśla poziom Tymoteusza.
Awans do najlepszej ósemki świata w tak wymagającej kategorii jest ogromnym osiągnięciem i potwierdzeniem świetnej formy naszego zawodnika.
Nasi reprezentanci pokazali, że potrafią rywalizować jak równy z równym z zawodnikami z najmocniejszych krajów: Kazachstanu, Ukrainy, Rumunii czy Japonii. Choć tym razem wracamy bez medalu, wracamy z bezcennym doświadczeniem, które zaprocentuje w kolejnych sezonach.
Przed nami czas regeneracji, a wiosną powrót na tatami z nową energią i mocą.
Galeria



OSU!


