Mistrzostwa Europy w Padwie

Mistrzostwa Europy w Padwie

Dnia 28 maja w włoskiej Padwie odbyły się XXV Wagowe Mistrzostwa Europy Karate Kyokushin. W składzie reprezentacji Polski znalazł się nasz limanowski zawodnik Marcin Guzik, który walczył w kategorii -90 kg.

Był to bardzo udany start dla ekipy polskiej ponieważ zdobyliśmy tam 13 medali, w tym 4 złote, 4 srebrne i 5 brązowych. Wraz z reprezentacjami Rumunii i Ukrainy zdominowaliśmy zawody.

Nasz zawodnik niestety nie miał tyle szczęścia i odpadł w pierwszej rundzie eliminacji. Po ciężkiej walce z reprezentantem Czarnogóry, sędziowie uznali, że do następnej rundy przejdzie przeciwnik Marcina.

Oprócz Marcina na matach w Padwie toczyli boje również zawodnicy z Niepołomic, którzy gościnnie kilka razy trenowali w naszym Dojo, tj. Anna Rosół, która odpadła w ćwierćfinale z zawodniczką z Hiszpanii, oraz Bartosz Weigel, który po pokonaniu dwóch zawodników, w walce o premiowaną czwórkę musiał uznać wyższość Piotra Moczydłowskiego, późniejszego mistrza kategorii -70 kg.

Czuję ogromny niedosyt, miałem pewne założenia przed walką, które niestety się nie sprawdziły. Walka w eliminacjach musi zakończyć się werdyktem wskazującym po trzech minutach, niestety nie wypracowałem sobie przewagi by sędziowie mogli wskazać na mnie. Z jednej strony jestem trochę podłamany tą walką, która „była do przejścia”, ale z drugiej strony jestem jeszcze bardziej zmotywowany do dalszych treningów i kolejnych występów na matach w kraju i za granicą – Marcin Guzik po zawodach.

Raz się wygrywa, raz przegrywa. Marcin była bardzo dobrze przygotowany, czuł się świetnie przed zawodami i naprawdę jest mi ciężko powiedzieć czego zabrakło. Musimy przeanalizować tą walkę i wyciągnąć odpowiednie wnioski – sensei Goliński po walce Marcina.

Wyjazd na zawody nie odbyłby się gdyby nie pomoc finansowa pana Krzysztofa Gaika, firmy Transblach oraz firmy Techno Bud. Dzięki wsparciu jakie otrzymujemy z różnych stron możemy brać udział w prestiżowych turniejach w kraju, ale i za granicą. Bez takich osób byłoby nam bardzo ciężko sfinansować wyjazd na zawody. Dziękujemy!

OSU!