„Słodki smak” przegranej walki

„Słodki smak” przegranej walki

Pewnie zdziwił was tytuł artykułu „słodki smak przegranej walki”, ale już spieszymy z wyjaśnieniami.

Dnia 26 marca 2011 roku w paryskiej hali Palais omnisport de Paris Bercy, 37 najlepszych karateka z Europy toczyło ciężkie boje o kwalifikacje do tegorocznych Mistrzostw Świata Open, które odbędą się jesienią tego roku w Tokio (Japonia). Wśród 37 zawodników z Europy w kadrze Polski obok Marcina Prachnio, Marcina Sieradzkiego, Daniela Bukowego, Piotra Moczydłowskiego, Piotra Polewiaka znalazł się nasz zawodnik Marcin Guzik. Tyle tytułem wstępu.

Marcin Guzik wraz z trenerem a zarazem sędzią turnieju sensei Zbigniewem Golińskim dotarli na miejsce w piątek 25 marca. Po zakwaterowaniu i rozpakowaniu się w hali „Bercy” odbyła się weryfikacja zawodników, badania lekarskie oraz przydział numerów. Po zakończeniu „papierkowej roboty” Marcin z numerem 3 udał się z powrotem do hotelu by odpocząć po podróży. Sensei Zbigniew natomiast udał się na meeting z Kancho Shokei Matsui. Podczas którego Dojo Operatorzy oraz Branfchief’s rozmawiali o przyszłości kyokushin w Europie. Po rozmowach z szefem IKO, shihan Gorai poprawadził kurs sędziowski, w którym wziął udział sensei Zbigniew zaliczając go pozytywnie. Z dniem 26 marca limanowski klub w kadrze trenerskiej posiada licencjonowanego sędziego międzynarodowego IKO. Warto tutaj wspomnieć, że zdobywając uprawnienia sensei Zbigniew Goliński sędziował walki podczas tego turnieju.

Kolejny dzień pobytu w Paryżu to eliminacje,  festiwal sztuk walk, ale i wiele innych emocji i wrażeń. O godzinie 8.30 rano zawodnicy zebrali się pod halą by już punktualnie o 9.00 rozpocząć eliminacje. Najpierw rozegrano walki repasażowe do 1/16. Potem rozpoczęto walki do „szestnastki”. Nasz zawodnik miał drugą walkę w kolejności. Ukraiński zawodnik Semen Haran oraz Marcin rozpoczęli bardzo mocno. Jeden jak i drugi wiedząc, że zwycięzca musi zostać wyłoniony w 3 minutowej walce bez dogrywki dali z siebie wszystko. Ostra walka, cios za cios. Zabrakło niewiele. Marcin decyzją sędziów niestety przegrał i do następnej rundy 1/8 przeszedł sensei Semen Haran.

„Jestem bardzo zadowolony z postawy Marcina, który w Paryżu pokazał serce do walki. Był bardzo dobrze przygotowany kondycyjnie, szybkościowo i siłowo. Zabrakło naprawdę niewiele by pokonać Ukraińskiego zawodnika. Jedynie czego brakowało Marcinowi to rutyny i doświadczenia, by w końcówce walki, mówiąc naszym żargonem „podpuścić przeciwnika”, zmienić tempo i zaznaczyć dobitnie swoją przewagę. Jest to młody zawodnik i zakwalifikowanie się do elitarnej grupy 37 zawodników z Europy już jest ogromnym sukcesem, na którym z pewnością nie poprzestanie.” – sensei Zbigniew Goliński po turnieju.

„Semen Haran narzucił mi swój styl walki, niepotrzebnie wdałem się w ostrą wymianę ciosów. Czuję taki niedosyt, bo to ja powinienem narzucić własne tempo walki i zdominować przeciwnika, niestety zabrakło mi takiego „cwaniactwa” na macie, którego nabiera się podczas startów.  Przegrana zawsze mobilizuje mnie jeszcze bardziej do ciężkiej pracy, bo uświadamia mi jak wiele jeszcze przede mną. Sam udział i zakwalifikowanie się do tego turnieju było dla mnie ogromnym wyróżnieniem. Możliwość oglądania, bycia wśród europejskich zawodników takich jak Navarro, Damyanov, Estensoro, Belkhodja czy Ieromenko było dla mnie wielkim przeżyciem. Mogę powiedzieć, że w Paryżu naładowałem sobie baterię do ciężkiej i żmudnej pracy do kolejnych turniejów.” – Marcin Guzik po turnieju.

Niestety żaden z Polaków nie dostał się do premiowanej „ósemki”. Jedynie Anna Kaczyńska w fenomenalnym stylu pokonała wszystkie zawodniczki przed czasem i jako jedyna z ekipy polskiej zagwarantowała sobie udział w jesiennych Mistrzostwach Świata Open w Tokio.

Po eliminacjach zawodnicy mieli trochę wolnego czasu, ponieważ ćwierćfinały, półfinały oraz finały zostały rozegrane późnym wieczorem podczas Festiwalu Sztuk Walk. Ekipa Polska efektywnie wykorzystała ten czas na odpoczynek, posiłek i zwiedzanie Paryża, co możecie państwo zobaczyć na zdjęciach.

Wieczorem punktualnie o 20.15 rozpoczął się Festiwal Sztuk Walk w którym wiele stylów i systemów walki miało swoje „pięć minut” by się zaprezentować. Po godzinie pokazów różnych odmian kung-fu, taekwondo, tai-chi itp. odbyły się ćwierćfinały mężczyzn. Akaishi vs. Estensoro, Damyanov vs. Djema Belkhodja, Ieromenko vs. Da Silva, Mirel vs. Navarro. Potem kolejna porcja pokazów by za około godzinę rozegrać półfinały w których to Akaishi zmierzył się z Damyanovem a Da Silva z Navarro – na emocje podczas tych walk publiczność zgromadzona w hali Bercy w liczbie 8000 nie mogła narzekać. Następnie pokazy i około godziny 23.00 rozpoczęto walki finałowe. Najpierw kobiety, Anna Kaczyńska w niesamowitym stylu pokonała Ukraińską zawodniczkę, nokautując ją w pierwszej minucie. Zaraz potem na matę weszli Damyanov i Navarro. Regulaminowe trzy minuty nie wskazały zwycięzcy – dogrywka. Sędziowie znowu decydują o remisie i publiczność miała możliwość obejrzenia kolejnych dwóch minut dynamicznego i ekscytującego pojedynku, który całościowo bezapelacyjnie wygrał Navarro. Zawodnicy przez 7 minut toczyli boje na niesamowitym poziomie wprawiając w zachwyt całą publiczność, która gorąco dopingowała obydwóch finalistów.

Dzisiaj tj. 28 marca redakcja Limanowskiej Telewizji Internetowej TV28 przeprowadziła wywiad z Marcinem Guzikiem oraz sensei Zbigniewem Golińskim. Zapraszamy do obejrzenia:

Wyjazd do Paryża nie miał by miejsca gdyby nie finansowa pomoc pana Krzysztofa Gaika – Transblach, który wspomógł Limanowski Klub Kyokushin Karate. Panie Krzysztofie jeszcze raz wielkie OSU za pomoc! Bez takich ludzi jak pan Krzysztof nasi limanowscy karateka, którzy należą do czołówki polskich zawodników kyokushin mieliby dużo bardziej utrudnioną drogę do zdobywania kolejnych doświadczeń w bojach w kraju, ale i w świecie. Jeszcze raz dziękujemy za pomoc!

Teraz nasz zawodnik zmotywowany do jeszcze cięższej pracy będzie przygotowywał się do Wagowych Mistrzostw Europy, które odbędą się 28 maja w Padwie we Włoszech. Start w tym turnieju będzie kolejną okazją dla Marcina by zdobyć kwalifikacje do Mistrzostw Świata Open, bowiem finaliści z kategorii wagowej -90 kg. oraz +90 kg. zostaną zaproszenie przez Tokio Honbu do Japonii.

Oprócz tego klub ostro przygotowuje się do Makroregionu Południowego, który już niebawem 9 kwietnia odbędzie się w Krakowie. Zawodnicy już zapowiadają, że będą walczyć na 110%. Być może uda się obronić tytuł drużynowego mistrz makroregionu z przed roku z Jarosławia. Czas pokaże.

Ścisła kadra naszych zawodników po makroregionie południowym będzie walczyć w maju w Wagowych Mistrzostwach Polski. Jak zawsze serwis karate.limanowa.pl będzie relacjonował i informował na bieżąco o przygotowaniach i startach naszych limanowskich karateka.

Po przeczytaniu tego artykułu chyba już domyślają się państwo dlaczego „słodki smak przegranej walki”. Każda walka uczy i daje kolejne doświadczenia, które z pewnością zaowocują w przyszłości. A jak sami państwo zauważyliście przegrana walka i możliwość należenia do tej elity europejskiego kyokushin jest dla naszego zawodnika niesamowitym motorem napędowym do jeszcze cięższych i żmudniejszych treningów.

Sensei Zbigniew Goliński zapewnił nas, że klub, trenerzy i zawodnicy nie mają zamiaru zwalniać tempa. Ciężka praca i treningi na najwyższym profesjonalnym poziomie przyniosą kolejne sukcesy, o których będziemy państwa informować.

z Kancho Shokei Matsui

w drodze na eliminacje – Marcin, sensei Zbigniew Zieliński, Shihan Eugieniusz Dadzibug, Sensei Zbigniew oraz Piotr Polewiak

sensei Zbigniew Goliński – sędzia turnieju

eliminacje

premiowana ósemka zawodników oraz dwie finalistki z shihan Gorai

po eliminacyjnych walkach z Januszem Golińskim (bratem sensei Zbigniewa i Edwarda)

w drodze do wieży Eiffla

wieża Eiffla z placu Trocadero

Shihan na tle wieży Eiffla

sensei Zbigniew na tle wieży Eiffla

Marcin, sensei Zbigniew oraz Piotr Polewiak

prawie cała ekipa: Marcin, sensei Zbigniew, sensei Piotr Polewiak, sensei Sylwester Sypień, sensei Zbigniew Zieliński oraz Janusz Goliński

Janusz Goliński

sensei Zbigniew z bratem

Place de la Concorde

stąpając po Polach Elizejskich

już niedaleko do Łuku Triumfalnego…

cała ekipa „zwiedzających Paryż”, od lewej: Alek, Sylwester Sypień, Zbigniew Zieliński, Marcin Guzik, Janusz Goliński, shihan Eugieniusz Dadzibug, Piotr Polewiak oraz Zbigniew Goliński

Hala Bercy tuż przed 20.00

OSU!